Co jadłam?
śniadanie (ok. 8.30) - kawa kuloodporna
drugie śniadanie (ok. 12.00) - omlet z dwóch jajek, pomidor, mozzarella z przyprawami (125g)
przed pracą (ok. 15.00) - koktajl (maliny, mleko, banan, białko waniliowe)
w pracy (ok. 21.00) - leczo (warzywa, pieczarki, kiełbasa - domowy obiad od babci w słoiku)
po pracy (ok. 23.00) - arbuz
Jak widać czasami trudno nazwać moje posiłki. Ten o 15.00 zazwyczaj jest obiadem, a u mnie było to raczej zapełnienie brzucha przed pracą ;)Trening był bardzo wyczerpujący:
5' orbitrek
rozgrzewka
ćwiczenia techniki martwego ciągu 4x12 (15 kg plus sztanga)
WOD:
3 serie
10 przysiadów (10 kg)
10 podciągnięć na TRX
10 wykroków na każdą nogę (w sumie 20), w każdej ręce kettleball 4 kg
odwodzenie ramion w bok stojąc z hantlami 1 kg (3x12)
przejście z planka do podporu 3x8
rozciąganie
bieżnia - 2 km w 14 minut
Jestem zadowolona szczególnie z tego martwego ciągu. Moim celem jest podnoszenie 40 kg, a do tego trzeba mieć niezłą technikę (albo odpowiednią masę - tym niestety nie dysponuję).

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz